Zakupy na targu

Kiedyś robienie zakupów na różnego rodzaju targowiskach było bardzo popularną metodą na zaopatrywanie się we wszelkiego rodzaju produkty. Oczywiście podstawowym zadaniem targów było umożliwienie ludziom łatwej wymiany handlowej bez konieczności posiadania kosztownych sklepów. Niestety z biegiem lat targi i różnego rodzaju giełdy stały się synonimem handlu towarami o atrakcyjnych cenach ale za to bardzo marnej jakości, pozbawionych gwarancji i niewiadomego pochodzenia. Tak naprawdę targi doskonale sprawdzają się w roli miejsca, gdzie można handlować warzywami i owocami. Z reguły płody rolne dostępne w takich miejscach charakteryzują się świeżością oraz wybornym smakiem. Często są to warzywa i owoce pochodzące prosto z plantacji. Towary zakupione w takich miejscach z pewnością odznaczają się znacznie wyższą jakością i walorami smakowymi od tych kupowanych w popularnych sieciach handlowych czy też nawet w normalnych sklepach. Warto od czasu do czasu skorzystać z oferty targowisk żeby przekonać się jak duża jest różnica pomiędzy tym co kupujemy w sklepie a produktami prosto z plantacji.

Popularne zakupy w galeriach handlowych

Ostatnio w naszym kraju mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem polegającym na powstawaniu ogromnych wręcz ilości tak zwanych galerii handlowych. Są to miejsca gdzie pod jednym dachem zgromadzonych jest wiele różnego typów sklepów. W większości są to sklepy oferujące ubrania ale bez trudnu odnajdziemy tam również księgarnię czy nawet supermarkety spożywcze. Galerie handlowe umozliwiają zrobienie różnorodnych zakupów w jednym miejscu bez konieczności przemieszczania się po całym mieście w poszukiwaniu interesujących nas towarów. Istnieją już nawet galerie handlowe takie jak warszawskie Złote Tarasy, które są znane w całym kraju. W związku ze swoją wielkością oraz mozliwością spędzania czasu nie tylko na robieniu zakupów galerie handlowe stały sie również popularnym miejscem spotkań i sposobem na zagospodarowanie wolnego czasu. Z pewnością galerie handlowe to znakomite miejsce do robienia zakupów należy jednak uważać żeby nie stały się one zbyt ważnym elementem naszego życia ponieważ może to być dla nas niebezpieczne.

Kupowanie towarów na raty

Powszechnie znanym faktem jest to, że wiele polskich nie znajduje się w najlepszej sytuacji finansowej i niejednokrotnie nie może sobie, ot tak, pozwolić na zakup rzeczy, które chcą lub potrzebują mieć. Niestety zarobki w naszym kraju zmuszają obywateli do uciążliwego oszczędzania każdego grosza lub dokonywania zakupów na przysłowiowe raty. Coraz częściej ludzie kupują nie tylko produkty drogie lub bardzo drogie takie jak samochody lub mieszkania. Obecnie wiele sklepów oferuje możliwość dokonywania zakupów na raty nawet tanich produktów takich jak małe artykuły gospodarstwa domowego czy części komputerowe. Dzięki tej możliwości zaciągania kredytów na zakup różnych towarów społeczeństwo może wciąż podnosić standard swojego życia i cieszyć się nowymi produktami w swoim życiu. Nie można oczywiście zapominać o tym, że zaciągnięte zobowiązania trzeba spłacać żeby nie zgubić się później w spirali nakręcających się kredytów. Jest to niestety dość powszechne zjawisko, o którym należy pamiętać przyjmując kolejne zobowiązanie kredytowe.

O współczesnych wymaganiach klienta czyli „płacę-wymagam!”

Jeśli mamy w swojej rodzinie lub wśród znajomych sprzedawcę, na pewno wyjaśni nam, o co chodzi. Sprzedawcy skarżą się na coraz większą bezczelność klientów, którzy czują się lepsi od człowieka za ladą. No tak, mają przecież pieniądze, co stawia ich na wygranej pozycji. Ja mam pieniądze, które mogę ci dać, a ty zrobisz wszystko, by je mieć. Tak zwykło się myśleć. Podejście klientów bywa czasem z góry pretensjonalne, tak jakby należało im się wszystko; mówiąc krócej : płacę-wymagam. I wymagają, często nawet niemożliwego. Widzą na wieszaku coś, co chcą mieć, na przykład fantastyczną kurtkę ze skóry, ale nie znajdują swojego rozmiaru. Już sam fakt wywołuje oburzenie, które wzmaga się, kiedy sprzedawca uświadamia im, że na magazynie również takiego nie posiadają. „Ale jak to?! Jak to może nie być?!”- może i nam zdarzyło się usłyszeć coś podobnego z ust klienta. Wykłócają się o straszne głupoty, najlepiej tak głośno, by wszyscy usłyszeli ich wszyscy. Zdawać by się mogło, że wcale nie przyszli na zakupy, ale na burzliwą kłótnię ze sprzedawcą. Sprzedawcy często podlegają swoim szefom, więc nie chcąc psuć renomy jego firmie, stara się panować nad nerwami. Ale kiedy nerwy już puszczą, to kolejny powód do rozdrażnienia niezadowolonego klienta. Mimo swojej własnej bezczelności, zarzucają sprzedawcy nieprofesjonalność i nie wyjdą ze sklepu, dopóki nie powtórzą dziesięć razy groźby o napisaniu skargi. Takimi ludźmi przejmować się nie warto- z dużej chmury mały deszcz. Co ciekawe, najczęściej w ten sposób zachowują się ludzie bardziej zamożni, choć nie musi być to regułą. Tacy ludzie nastawieni są na zakup tu i teraz, a poszukanie takiego samego produktu w innym sklepie to wysiłek ponad ich siły. Aby zachować silną krew, najlepiej zapewnić, że towar zostanie zamówiony. Jeśli mamy dobre stosunki z naszym szefostwem, dobrze będzie wyjaśnić im sytuację i poprosić o radę- pewnie sami niejednokrotnie zetknęli się z takimi incydentami.

Po co kupować nowe, skoro można naprawić

Codziennie na śmietniku ląduje mnóstwo przydatnych, ale zepsutych rzeczy. Niby jesteśmy takim biednym narodem, ale za to jakim rozrzutnym i niecierpliwym. To, że zepsuł się telewizor, nie oznacza, że musimy od razu wyrzucać go do kosza i jechać po kupno nowego. Niestety, wciąż to robimy. Nie mamy czasu na naprawy, a zawsze wychodzimy z takiego samego założenia za każdym razem- naprawa będzie kosztowała pewnie więcej niż kupno nowego modelu sprzętu. Właściwie sprawa nie dotyczy tylko sprzętu elektronicznego, ale chociażby odzieży. Jeśli podarły się nogawki, wolimy zrezygnować z chodzenia w tym ubraniu i kupić nowe. Często jest to po prostu pretekst do kupienia nowych rzeczy. Gdyby przyjrzeć się ilości rzecz, których pozbywamy się z błahych powodów, można by zebrać całkiem niezłą sumę. A tymczasem wystarczy nieco bardziej się wysilić i pofatygować się z zepsutym playerem mp3 do punktu napraw- może nas spotkać miła niespodzianka. Nie każdy pracownik obsługi będzie dogłębnie badał stan sprzętu i przyczyny jego uszczerbku; przy odrobinie szczęścia bez słów wymieni go na nowy model. Przy „poważniejszych” sprzętach na naprawę lub wymianę poczekamy znacznie dłużej, ale chyba jesteśmy w stanie wytrzymać tydzień bez telewizora? Jeśli posiadamy kartę gwarancyjną, nie musimy obawiać się o koszt naprawy, bo zostanie ona wykonana za darmo. Jest to rzecz, którą powinien wiedzieć każdy z nas i prawdopodobnie wie, ale nasza wrodzona wygoda każe nam wydawać i wydawać, zamiast wcześniej pomyśleć nad lepszym rozwiązaniem. A jeśli naprawdę nie przykładamy wagi do tego, że wydajemy tak wiele pieniędzy (lub- mówiąc wprost- wyrzucamy je w błoto)- zróbmy z tego dobry uczynek i podarujmy komuś sprzęt z defektem, może się okazać, że dla niego naprawa nie będzie stanowiła żadnego problemu, a dostanie rzecz, na którą jego samego nie stać. W kwestii ubrań- te dziurawe lub poplamione łatwo jest „naprawić”. Nie idźmy więc na łatwiznę wmawiając sobie, że wyrzucanie przedmiotów jest jedynym rozwiązaniem.

Po ile spodnie? 50 złotych? Dam 40! – O targowaniu się

Targowanie się ma tylu samu zwolenników, ilu przeciwników. Dla tych pierwszych z czasem staje się to nawet czymś w rodzaju hobby! A przede wszystkim sposobem na zaoszczędzeniu pieniędzy, niejednokrotnie dużych sum. To ciekawe zjawisko ma miejsce zazwyczaj na targach lub bazarach, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Powstały nawet poradniki dotyczące skutecznego i owocnego targowania się. Nie wszyscy to lubią i akceptują. Niektórzy po prostu nie przyznają się do tego, że są zbyt wstydliwi, by podjąć się tego wyzwania lub uważają je za przejawy chamstwa i bezczelności. Jednak jego zwolennicy twierdzą, że jest to dowodem pewności siebie i rozgarnięcia. Pomijając różne negatywne aspekty targowania się, na pewno warto kiedyś spróbować, nie czekając na to, że sprzedawca sam zaproponuje nam kwotę niższą niż widniejąca na metce. Dla niego oczywiście liczy się zysk- jak największy. Tym samym nam powinno zależeć na tym, by nie przepłacać, jednocześnie dostając to, czego chcemy. Niewielu ma świadomość, że targować możemy się prawie wszędzie! Nawet w salonie z telefonami komórkowymi. Lepiej jednak robić to na wspomnianych już bazarkach, niezaprzeczalnie w miejscach tego typu nie wywoła to żadnego zdziwienia, gdyż targowanie się jest wręcz wpisane w ich „tradycję”, a sprzedawcy sami określają cenę, za którą sprzedają towar. Dzięki temu nie usłyszymy słów : „przepraszam, ale ja nie decyduję o cenie tych butów, jest mi ona narzucona przez szefową”. Możemy używać rozmaitych argumentów, na przykład wspominając o tym, że na produkt chcieliśmy przeznaczyć mniejsze pieniądze, bądź na stoisku obok widzieliśmy taką samą rzecz za cenę dwukrotnie niższą. W niektórych krajach, takich jak na przykład Chiny czy Grecja, sprzedawcy bardzo chętnie umilają sobie czas targowaniem się z klientem i są mocno zaskoczeni, gdy przystaje na oferowaną cenę. Na pewno nie powinniśmy zapominać o dobrej kulturze, by nie rozwścieczyć sprzedawcy do czerwoności!

Polska ciupaga made in China

Będąc na wakacjach, urlopie czy po prostu przejeżdżając przez miejsce, które chcemy zapamiętać na dłużej, pragniemy zakupić regionalną pamiątkę mającą być dowodem naszej wizyty. Nie zależy nam na rzeczach, które możemy dostać w naszym miejscowym sklepie, chodzi nam o coś kojarzącego się z naszą wycieczką. Jeśli jesteśmy z Zakopanem, chętnie wydajemy pieniądze na ciupagi, odwiedzając polskie Morze Bałtyckie interesują nas na przykład czapki stylizowane na marynarskie. O naiwności! Spójrzmy prawdzie prosto w oczy- zakupione przez nas pamiątki nawet nie słyszały o Polsce! Dziś na większości produktów, które są masowo sprzedawane, widnieje napis : „MADE IN CHINA”- jeśli nie wierzysz, spójrz na spód rzeczy wokół ciebie. Gdyby bazować na tych napisach, okazałoby się, że w rzeczywistości odwiedziliśmy Chiny, nie Polskę. Nie ma w tym oczywiście nic złego, a także może to nie być dla nikogo żadną rewelacją. Warto się jednak zastanowić, czy nie lepiej zakupić zwykłą pocztówkę z ojczystymi krajobrazami i mieć pewność, że to są to na pewno krajobrazy ojczyste, niż łudzić się, że kupujemy coś regionalnego. Polacy podchodzą do tej kwestii w dwojaki sposób – jedni są właściwie obojętni, skąd pochodzą zakupowane przez nich produkty (i nie chodzi wyłącznie o pamiątki, ale produkty użytku codziennego) i są zdania, że „made in China” są znacznie tańsze od innych. Drudzy zaś określają takie, jako zrobione byle jak- bo masowo. Na forach internetowych można spotkać się ze zirytowaniem na dużą skalę- na przykład w przypadku wypowiedzi internautki na temat szparagów firmy brzmiącej zdecydowanie na polską, podczas gdy na dole opakowania widnieje malutki napis „Made in China”… I rzeczywiście, z takimi sytuacjami można spotkać się w każdym sklepie. „Polskie” produkty produkowane w Chinach. I chyba nie ma sensu z tym walczyć i niewielu to czyni. W końcu większość posiadanych przez nas rzeczy pochodzi właśnie stamtąd i chyba nie jesteśmy w stanie pozbyć się ich wszystkich.

Przyszła wiosna, a mi nie doszły zimowe kozaki – jak wyjść cało z zakupów przez aukcje internetowe

Istnieje wiele, całe mnóstwo aukcji internetowych. Nie są one tym samym, co e-sklepy. O ile sklepy internetowe możemy jeszcze w jakiś sposób sprawdzić, dowiedzieć się więcej o ich działalności, tak kupując przez aukcje mamy do czynienia raczej z przypadkowymi sprzedawcami, całymi milionami przypadkowych sprzedawców i nie można wierzyć do końca w uczciwość ludzką. Często pojawiają się artykuły na temat oszustów oferujących swoje rzeczy, których wcale nie wysyłają, choć pieniądze dawno wpłynęły- oraz na odwrót- kupujących, którzy wysłali produkt, ale nie otrzymali zapłaty. Jak się przed tym przestrzec? Jest coś takiego jak system komentarzy (przynajmniej na większości aukcji) sprzedającego i kupującego. Zanim odczujemy nieskończoną fascynację, że możemy mieć coś, za co w sklepie zapłacilibyśmy połowę więcej pieniędzy, zapoznajmy się z wystawionymi komentarzami. Bo równie dobrze może stać się tak, że tej rzeczy nie otrzymamy wcale, a i wydanych przez nas pieniędzy także nie zobaczymy na oczy. Jedne czy dwie negatywne opinie można jeszcze wybaczyć- zawsze zdarzają się pomyłki, niedomówienia w kwestii porozumiewania się przez internet. Ale jeżeli liczba negatywnych komentarzy znacznie dominuje nad tymi dobrymi, nie warto ryzykować, bo możemy mieć wówczas do czynienia ze zwykłym oszustem, naciągaczem. Sami również musimy pamiętać o uczciwości- nasze potknięcia także mogą wzbudzać podejrzenia innych, gdy oferujemy sprzedaż lub kupno czegoś. A przeciez nie chcemy być oceniani na równi z oszustami, prawda? Dbajmy o swoją opinię, nawet tę wirtualną. A jeśli padniemy ofiarą oszusta, najlepiej zgłosić to administratorowi portalu, który poprowadzi nas przez dalsze procesy procedur. Niestety, nie zawsze udaje się odzyskać stracone pieniądze lub dostać zamówioną rzecz… To powinno uczyć ostrożności- przypadki aukcyjnych oszustw nie są pojedynczymi przypadkami, ale zdarzają się coraz częściej.

Zakupy w sklepach internetowych

Bardzo popularne ostatnio stało się robienie zakupów w sklepach internetowych. Ilość sklepów w sieci systematycznie rośnie a firmy je prowadzące osiągają dobre dochody i ciągle się rozwijają. Zalety zakupów przez internet są oczywiste. Do najważniejszych z nich należy na pewno możliwość dowolnie długiego czasu nad wyborem produktu. Można sprawdzić opinie o nim jak również porównać z innymi. Sklepy internetowe ponadto oferują możliwość płacenia za zakupy z wykorzystaniem różnych metod co niewątpliwie zwiększa wygodę zakupów. Dodatkowo warto wskazać na fakt, że zakupy online można robić przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Zakupy w sieci to jednak nie tylko zalety. Istotną wadą jest brak możliwości zobaczenia i dotknięcia produktu i konieczność zaufania opisowi sprzedawcy oraz opiniom innych klientów. Dodatkowo zawsze istnieje ryzyko natknięcia się na niesolidnego sprzedawcę, dlatego warto dokładnie sprawdzić sklep internetowy przed podjęciem decyzji o zakupie danego towaru lub usługi.

Zakupy w sklepach osiedlowych

W większości polskich miast można zauważyć tendencję do zwiększania się ilości supermarketów. Istnieją takie miejsca gdzie praktycznie można spotkać placówki wszystkich sieci marketów obecnych w Polsce. Oczywiście nie udało się uniknąć wpływu tego procesu na pozostałe placówki handlowe w danym rejonie. W trudnej sytuacji znajdują się przede wszystkim małe sklepy osiedlowe, które dawniej były tradycyjnym miejscem robienia zakupów. W obecnej sytuacji muszą one radzić sobie w warunkach bardzo wymagającej konkurencji ze strony supermarketów. Dostosowanie się do nowej sytuacji z pewnością nie było łatwe ale w wielu przypadkach zakończyło się sukcesem. Kluczem do tego wydaje się być dostosowanie oferty do potrzeb klientów oraz przynajmniej próba dostosowania poziomu cen do chociaż części produktów możliwych do nabycia w supermarketach. Na chwilę obecną wydaje się, że rynek handlu detalicznego osiągnął swego rodzaju równowagę pomiędzy udziałem wielkich supermarketów i mniejszych sklepów osiedlowych gdzie konsumenci mogą dokonywać mniejszych, codziennych zakupów.

Szukaj

Kategorie

Kalendarz

    Maj 2016
    P W Ś C P S N
    « paź    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031